Sporym zainteresowaniem ze strony kibiców i mediów cieszył się dzisiejszy trening Korony Kielce. Piłkarze na przedpołudniowych zajęciach pracowali nad techniką, dokładnością i celnością.
Po rozgrzewce trenerzy podzielili piłkarzy na dwie rywalizujący grupy. Andrzej Szołowski ułożył na murawie kółka hula-hop, a zawodnicy mieli za zadanie z odpowiedniego miejsca trafić piłką do okręgów. Utrudnienie polegało na tym, że „złocisto-krwiści” cały czas musieli żonglować futbolówki i dopiero po komendzie szkoleniowca wykonać ćwiczenie. Ta drużyna, która umieściła więcej piłek w wyznaczonym celu była zwolniona z karnych pompek. – Panie trenerze jak mam to zrobić, jak ja mam problemy z trafieniem do dużej bramki – żartował Paweł Buśkiewicz.
"Dirty Dancing" na Ściegiennego